
Teatr towarzyszy mi niemal od zawsze. Był w moim zyciu kabaret, był roztańczony i rożspiewany amatorski teatr w Warszawie. Był – przez kilka lat – „Peron 323” w Łódzkim Domu Kultury. Wielokrotnie pojawiały sie etiudy kręcone przez studentów łódzkiej „Filmówki”. Był – i pozostaje – ów teatr odskocznią od czasem niełatwej rzeczywistości (w pracy rehabilitantki ruchowej, wolontariuszki fundacji „Gajusz”). Tworzenie, zanurzenie się w innej rzeczywistości, kreowanie innego człowieka, którym samemu nigdy by sie nie było (a czasem nawet nie chciałoby sie nim być_ – to jest coś niezwykle w moim zyciu istotnego.
Daje smak życiu.
Do zobaczenia na scenie!
Daje smak życiu.
Do zobaczenia na scenie!
