Obsada:
- Salvador Dalí – Krzysztof Kwaśniewski / Paweł Żurawski
- Galina Diakonowa, jego żona – Viktoriia Ptashynska / Marina Kardash
- Isabel Canto, prokurator – Dominika Boczek / Michalina Szczerba
- Maja Bolero, adwokat/Marylin Monroe – Daria Batrak / Maria Szymczyk / Aleksandra Graczyk
- Andy Warhol – Dominik Zakrzewski / Jakub Latos
- Pablo Picasso/Jose Nutra, sędzia – Martin Jamrich
- Alfonso Zapato, strażnik – Paweł Żurawski / Łukasz Gołygowski
- Tajniak – Janek Janiak / Łukasz Gołygowski
- Płonąca Żyrafa – Kamila Biedrzycka / Oliwia Sacińska
Scenariusz: Andrew Kolo
Opracowanie wersji polskiej: Stefan Szlachtycz
Choreografia: Kamila Biedrzycka
Współpraca reżyserska: Krzysztof Kwaśniewski
Reżyseria: Adam Wrzesiński
Czas trwania spektaklu: 90 minut
Premiera: wkrótce
Czy można postawić przed sądem samego Mistrza Surrealizmu? W najnowszym, komediowym spektaklu Teatru Yeta – jak najbardziej! Zapraszamy na pełną absurdu, błyskotliwego humoru i zaskakujących zwrotów akcji historię nieistniejącego, ale możliwego procesu sądowego, wytoczonego Salvadorowi Dalí, który po powrocie do Hiszpanii trafia w sam środek burzy… prawnej i uczuciowej.
Przeciwko niemu staje Liga Czystości i Przyzwoitości w Sztuce, reprezentowana przez dawną miłość artysty, Isabel Canto – dziś surową, nieustępliwą prokuratorkę, która nie zapomniała ani o młodzieńczych ideałach, ani o dawnych żalach. A może jednak zapomniała? A może wcale nie chce pamiętać?
Na sali sądowej pojawi się też niezłomna w swej namiętności do ognistych lektur i twórczości Mistrza mecenas Maja Bolero i zazdrosna zarówno jak zachłanna Gala Dalí, a także gwiazdy obrony pierwszej wielkości, świadkowie, jakich nie powstydziłby się żaden proces w historii sztuki:
• Andy Warhol – chłodny jak srebrna folia z Fabryki Snów,
• Marilyn Monroe – olśniewająca, jakby właśnie zeszła z ekranu,
• Pablo Picasso – incognito, lecz absolutnie nie do pomylenia.
Całość została zbudowana z energią, rytmem i piosenkami, które nie chcą wyjść z głowy. To spektakl, w którym surrealizm spotyka broadwayowską energię, a sztuka staje przed sądem… tylko po to, by udowodnić, że nie da się jej zamknąć w żadnych ramach i że „Nie da się bezkarnie być Geniuszem”!
„Dalibóg, Dalí!” to przewrotna opowieść o wolności twórczej, miłości, pamięci i o tym, że nawet najbardziej absurdalny proces może prowadzić do odkrycia prawdy – choćby była ona równie dziwna jak wąsy don Salvadora.
